10 Forum Ekonomiczne Aptekarzy podsumowane
Pod koniec lata zakończyły się wzrosty analizowanych wyników finansowych, których głównym powodem był przeciągający się spadek obrotów zapoczątkowany w sierpniu. Do końca roku po letnim wyhamowaniu, obroty zostały odbudowane do porównywalnego poziomu z przed roku, a nawet zanotowaliśmy ich nieznaczny wzrost niestety nie przekroczył procentowo zwyżki cen leków. Dlatego w bilansie rocznym średni obrót miesięczny ukształtował się na poziomie 160 000 netto (obrót zawiera zarówno sprzedaż leków jak i wszelkie premie i bonusy otrzymywane przez apteki).
W 2009 roku zauważyliśmy znacznie mniejsze wartości udzielanych dodatkowych bonusów lub premii za obrót. Po głębszej analizie doszliśmy do wniosku, że głównym powodem jest utrata płynności finansowej aptek, które zmuszone były w drugiej połowie roku wydłużyć terminy płatności. Tym samym hurtownie zmniejszyły gratyfikacje uzależnione od terminowości zapłaty. Ogromne znaczenie miały również tzw. „zakupy pakietowe” organizowane przez producentów wraz z hurtownikami. Sprzedaże te w głównej mierze przyczyniły się do tego, że apteki uczestniczące w tych zakupach w dobie silnej konkurencji cenowej, zmuszone były podzielić się tymi gratyfikacjami z pacjentami, co w efekcie nie pozwoliło na wygenerowanie większych przychodów.
Analizując marżę w oparciu o metodę „od stu” odnotowaliśmy niewielki wzrost, jednak nie należy traktować tej informacji nadmiernie optymistycznie, gdyż jednocześnie zauważyliśmy praktykę aptekarzy polegającą na zamianie bonusów otrzymywanych od hurtowni na rabat cenowy, który szczególnie w tym roku był jedynym narzędziem w walce cenowej między konkurencyjnymi podmiotami. Symboliczny wręcz wzrost zyskowności jest efektem dobrych wyników aptek w pierwszej połowie roku, drugie półrocze to ciągła linia spadkowa zyskowności, która w samym grudniu ustabilizowała się poziomie 8.5 % czyli najgorzej od 6 lat.
Kolejnym spostrzeżeniem jest postępująca polaryzacja wyników w zależności od obrotów apteki. Zauważyliśmy, że w tym roku tylko apteki o obrotach miesięcznych powyżej 300.000 netto odnotowały jakiekolwiek wzrosty wskaźników. Apteki z przedziału obrotów 100.000 do 300.000 z trudem utrzymały swoje ubiegłoroczne pozycje. Natomiast w większości aptek, które nie przekraczają obrotów 100.000 rok 2009 to pierwszy rok od którego właściciel rozpoczął dokładanie do biznesu.
Są oczywiście wyjątki, jak w każdej regule, jednak statystyczna apteka płacąc czynsz właścicielowi lokalu zatrudniając minimum 3 pracowników i nie przekraczając obrotów 100.000 nie może liczyć na zysk pozwalający utrzymać właściciela i zapewnić dalszą egzystencję.
Ciekawym spostrzeżeniem wydaje się analiza wyników aptek według wielkości miasta, w którym prowadzą działalność. Wnioski nasuwają się same, tylko apteki na wsiach i małych miastach w ubiegłym roku wykazały wzrosty w stosunku do całkiem dobrego 2008 roku. Tam z reguły brak ostrej konkurencji cenowej, relacje z pacjentami nie wymuszają „wojny cenowej”. Duże miasta przez nadmierne zagęszczenie aptek nie są już dobrym miejscem do otwierania kolejnej apteki. Mimo zauważalnego spadku ilości aptek na rynku nadal jest ich za dużo szczególnie w miastach powyżej 200 tys. mieszkańców. Utrzymać się tu mogą wyłącznie podmioty duże lub sieci aptek, które przez masowe zakupy są w stanie ceną przyciągnąć pacjenta .
Pozyskanie pacjenta stało się dobrem na tyle pożądanym, iż za wszelką cenę właściciele aptek chcą zapewnić pełen asortyment towarowy co z pewnością poprawiło jakość obsługi docenianą przez klientów, jednak spowodowało zwiększenie stanów magazynowych. Kolejnym powodem tego stanu rzeczy jest konieczność zakupów pakietowych towarów, bez którego mniejsze apteki nie są w stanie konkurować cenowo z dużymi sieciami. Praktyki te powodują zmniejszenie współczynnika rotacji magazynem i regularną utratę płynności finansowej przedsiębiorstwa, która z pewnością nie wpływa pozytywnie na pozostałe wyniki finansowe .
Potwierdzeniem wcześniej prognozowanych zachowań rynku jest analiza finansowa struktury własnościowej magazynu apteki. Wynika z niej kolejny rok polaryzacji aptek na rynku. Z analizy wynika, że powiększa się ilość aptek, która dobrze radzi sobie na rynku i posiada 100% własnego magazynu , jednocześnie rośnie i to znacznie szybciej ilość aptek, które wykazują ujemny bilans.
Tym samym „apteki środka” kolejny rok stanowią mniejszą ilość. Przy takim trendzie w najbliższym czasie należy spodziewać się zwiększonej ilości likwidacji aptek z powodów ekonomicznych lub co już obserwujemy od paru miesięcy nasilenia transakcji sprzedaży aptek.
Rok 2010 rozpoczął się kolejnymi spadkami obrotów, które upewniają nas, że nie będzie to łatwy dla aptekarzy okres. Przyszedł już czas na poważne weryfikacje własnych strategii i tak jak w 2000 roku duża część właścicieli aptek zmuszona była do ograniczenia konsumpcji i zreformowania finansów w przedsiębiorstwie tak i w tym roku trzeba będzie się temu poświęcić jeżeli nadal chce się prowadzić dochodowe przedsiębiorstwo.
ZOBACZ RELACJĘ Z REPRTAŻEM W ZAKŁADCE "KONFERENCJE"